Dzienne archiwum: 5 sierpnia 2020

Zgnębiona lokomotywa

Stoi na stacji lokomotywa nogę za nogą ciągnę półżywa Taktototaktototaktototak mgławą płachtę nieba przeciął czarny ptak. Stoi i sapie, dyszy i dmucha z szelestu wspomnień Dusza zbyt krucha Taktototaktototaktototak cmentarne pole usłał krwawy mak. Nagle – gwizd! Gniazdo glizd. Nagle … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Moje wiersze | Dodaj komentarz