Wnikliwa mozaika życiowego postrzegania

Jestem osobą, która nurza się w drobiazgach, dostrzega drobiazgi, drobiazgowo myśli i tymi drobiazgami się otacza. Bardzo ciężko ująć mi całościowo jakąś sytuację, dialog, rozmówcę. Bo sytuacja to kontekst, miejsce, przyczyna, sekwencja wydarzeń, czas, konsekwencja, otoczenie, dialog jest słowem, zdaniem, historią, intonacją, akcentem, fabułą, tonem, frazowaniem, brzmieniem, ideą, a rozmówca to mimika, gesty, oczy, ich barwa, dłonie, poglądy, relacje, osobowość, wspomnienia, emocje, zainteresowania, styl, reakcje, marzenia, ambicje, morale, dusza, uśmiech. Miliony epizodów, twarzy, czynności, uczuć, przedmiotów, kolorów, dźwięków – z tego składa się świat, z tego my się składamy. I nie potrafię spojrzeć na ciebie, jego, ją, czy nich ogólnie, nie zdołam wysłuchać pobieżnie, bo tych detali jest tak wiele, a każdy zasługuje na szacowną uwagę. Idę, obserwuję, rozpamiętuję, dedukuję, łączę i rozdzielam. Jestem pewna, lecz za chwilę się gubię, by ponownie poszukać sensu i roztrzaskać go na części pierwsze. Ludzie spacerują, psy szczekają, plakaty informują, kawiarnie zapraszają, słońce przedziera się przez chmury, samochody jeżdżą, sygnalizacja świetlna nawołuje do przejścia lub zakazuje wykonania kroku w przód. Ulotka wetknięta w dłoń, krzywe spojrzenie, przyjazne spojrzenie, dzień dobry, do widzenia, czarny lakier do paznokci, pięć złoty, proszę resztę. Powiesz mi coś – ja będę rozważała nad tym zwierzeniem długo, nad tym, co cię spotkało i co spotkać może, co zrobisz, zrobiłeś i jakie będą tego skutki. Pamiętam wszystko; każdy wyraz, skinienie, minę, łzę, ubiór. Przywołuję towarzyszące tym wspomnieniom emocje – czuję je tak samo, ale z pewnego dystansu, odmiennej, bo dalszej perspektywy, z bagażem innych doświadczeń. Odgarniam powietrze-widzę wyraźniej. Analizuję sukcesy i błędy. Zachwycam się pięknymi rajstopami, ciekawymi okładkami notesów, porcelanowymi filiżankami, rzeźbioną ramką, storczykiem na oknie-od Ciebie. Wdycham aromat kawy, delektuję się waniliową chałwą, czy kokosowo-migdałową kuleczką, rozczulam nad merdającym ogonem, mruczącym kotem i psem czekającym na mnie na balkonie. Podziwiam poranny fiolet na niebie, ciemny granat z cyrkoniami gwiazd nocą, autentyczność, grę aktorów na deskach teatru, górski strumyk, pasję i delikatność. Upajam się Twoją obecnością, pitą wspólnie jaśminową herbatą, przechadzkami bez pośpiechu i tym, że Ty również dostrzegasz te drobiazgi niezmierzone…

K&B-431

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Życie i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *