Mozaika

Kordian na Alp szczycie grzmi o sens istnienia.

Gustaw Mickiewicza się w Konrada zmienia.

Co ja utkać mam

z gorzejących ran?

 

Jestem człowiek zrozpaczony.

Jestem człowiek oszukany.

Przeraźliwie rozgniewany.

 

Nigdy z tym niepogodzony.

Ostatecznie wyczerpany.

 

Jestem mozaiką: z boleści i łez posklejany.

 

(autor: Ja)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Moje wiersze. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *