Morelowe słoneczka z lśniącą skorupką

Kryształowy wiatr roztrzaskuje się niemo o ludzkie oblicza. Bezbarwny samobójca nie potrzebuje pozwolenia na przeszycie nitką mrozu wełnianych płaszczyków. Nieobliczalnie pędzi, niszcząc po drodze nietrwałe parasole. Czapki mocno naciągnięte na uszy, szyja i usta opatulone szalem, dłonie ukryte w rękawiczkach. Nieokiełznane fale chmur zwiastują sztorm na morzu nieba. Granat spowija się czernią, szarość wygrywa z fioletem. Drzewa drżą ze wstydu przed własną nagością. Gęste krople zamazują krajobraz – brak wyrazistości tworzy tajemniczą aurę – niepewność: czy to, co widzę istnieje? czy mi się zdaje?

Czarny kot przebiega drogę.

W teatrze jesieni opada kurtyna. Lśniąca błękitem zima, dostojnie wkracza na podest w swych szklanych pantofelkach. Wkrótce wysypie gwiazdki z białego rękawa. Włosy wystylizowane szronem, utrwalone lakierem ziąbu. Pudrowe rumieńce, odcinające się na tle porcelanowej cery. W rękach taszczy fałdy brokatowej sukni – specjalnie skrojona na tę szczególną okazję – prywatnej pory roku.

Napompowane chłodem gołębie walczą o porzucony kęs suchego chleba. Ludzie chowają się w mechatych kołnierzach. Stukają obcasy, gdzieś dla kontrastu szura ciężkie obuwie. Upchane autobusy ledwo dyszą od nadmiaru pasażerów. Kierowcy częściej włączają wycieraczki. Deszcz gra na klawiszach chodnikowych płytek.

Słońce udało się na należyty odpoczynek – wiosną i latem wypromieniowało energię (a miało jej w tym roku tak wiele, że i na jesienne dni starczyło) – tylko sen może naładować baterie. Słońce zapada w zasłużoną drzemkę, lecz chrupiące słoneczka uśmiechają się do kubka gorącej kawy lub imbirowej herbatki – para idealna;)

Ciasteczka słoneczka (lub aspirynki) są kruche, maleńkie – dosłownie na jeden kęs, może dwa. Ciasto, z którego są wykonane, wspaniale współpracuje – nie klei się i cierpliwe pozwala wykrawać z siebie kółeczka. Skorupka z białek oraz cukru pudru mieni się w sztucznym świetle, a smak… Smak jest morelowy, z nutką niezastąpionego kokosa.

Przepis na ciastka słoneczka (mi wyszło aż 80 sztuk – już posklejanych) (Przepis pochodzi z Moich Wypieków od Pani Doroty)

Składniki:

  • 350 g mąki pszennej
  • 240 g zimnego masła
  • 3 żółtka
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany 18%

Lukier:

  • 150 g cukru pudru
  • 1 białko

Dodatkowo:

  • dżem morelowy/brzoskwiniowy/ananasowy/jabłkowy/pigwowy (ważne, by był jasny)
  • wiórki kokosowe do obtoczenia boków

Sposób przygotowania:

Składniki na ciasto połączyć, wyrobić, uformować w kulę – owinąć folią spożywczą i wstawić na 1h do lodówki. Schłodzone ciasto rozwałkować na grubość 3mm. Wycinać malutkie kółeczka (ja zrobiłam to kieliszkiem do szampana i wyszło mi 160 kółeczek). Ciasteczka ułożyć na wyścielonej papierem do pieczenia brytfance, posmarować lukrem z białka oraz cukru pudru.

Piec 15 minut, w temperaturze 180°C.

Po wyjęciu (a należy czynić to delikatnie, by skorupka nie odpadła) ciasteczka sklejać razem – przekładając je dżemem od strony bez lukru. Boki ciasteczek wysmarować tym samym dżemem, po czym obtoczyć je w wiórkach kokosowych.

1

2

3

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Ciasteczka, Przepisy i oznaczony tagami , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *