Piękny egoizm ludzkiego życia

Umysł szczelnie owinięty folią indywidualnych pragnień, nieczuły na błagalno-litościwe spojrzenia obcych i znajomych oczu. Przyjemna melodia duszy z nieznacznym zgrzytem melancholii. Dziki ogród marzeń; twoich, sekretnych, nieujarzmionych przez nikogo. Tutaj wartości  kwitną na niestałych rabatkach (masz prawo przesadzać do woli, tworzyć rozliczne kompozycje; zgodnie z impulsem, zainteresowaniem, humorem, nabywanym doświadczeniem), szczęście bywa ulotne (inaczej byś go nie dostrzegł, codzienność staje się nudą, niedocenianą), zaś żal, będący podwaliną doświadczenia zapuszcza masywne korzenie. Niebo – gra barw na mirażowej palecie: biel, szkarłat, sepia, błękit, czerń. Słodka morela i owoc kwaskowej tarniny, rozżarzone słońce i złowrogi księżyc, łagodne lilie lub kolczaste róże, potworna ulewa, gradobicie, wdzięk, strach, ułuda, pędzel, skrzypce, taniec, książka, słowo. Pnie się powoli, wyczuwalna sercem: PASJA. Błysk-Natchnienie-Myśl-Błogość-Trzask-Natręctwo-Gniew. Bo przez okazałe mury przedzierają się głosy przeraźliwe swą natarczywością: „Powinieneś”, „Musisz”, „Tak będzie dla ciebie lepiej”, „Zrób a nie pożałujesz”, „Dobrze ci radzę”, „Jeszcze wspomnisz moje słowa”, „Za kilka lat zrozumiesz, że miałem/-am rację”, „Jesteś zbyt młody by właściwie to pojąć”, „Spójrz na to z innej strony”, „Mam swoje lata, więc większe doświadczenie”. Puste hasła uzasadnione cudzym bytem. Cudze? Niech pozostanie cudzym.

Egoizm kojarzy się z postawą zgodnie z którą JA koncentruje się wyłącznie na swoim własnym interesie. Egoizm uznaje się za wadę, coś nieodpowiedniego. Pewnie jest w tym wiele racji, ale istnieje obszar, w którym trzeba być egoistą – tą przestrzenią jest PASJA.

W moim ogrodzie rosną papierowe kwiaty, owoce smakują cierpko (coś pomiędzy aronią a czarną porzeczką). Pachnie kawą, jaśminem, ziemią po deszczu, strychem, świeżym drukiem, wiekową książką i wolnością. Wokół fruwają luźne kartki (te zapisane i te czekające na ich pokrycie), cytaty, pióra, woluminy, słowa. Tonacje. Rymy. Absurd. Awangarda. Groza. Bunt. Niezrozumienie. Piękno tkwi w nikłym szczególe. Noce są najczarniejsze z możliwych (by zmysły wyszły na przód), poranki spowija mroźna mgła, zacierająca kontury realności. Wizje plątają się z rojeniami, strumyki szemrzą zapamiętale, ćmy wirują wdzięcznie ku jarzącym się gwiazdom. Piszę. Czytam. Obserwuję. Śnię na jawie.

 

[…] Ty masz duszę gwiezdną i rozrzutną.
Czy pamiętasz pośpiech pomieszanych tchnień?
Szczęście przyszło. Czemuż nam tak smutno,
Że przed jego blaskiem uchodzimy w cień?…

Czemuż ono w mroku szuka treści
I rozgrzesza nicość i zatraca kres?
Jego bezmiar wszystko w sobie zmieści,
Oprócz mego lęku, oprócz twoich łez.

                            (Bolesław Leśmian, „Szczęście”)

 Nie pozwól szczęściu czekać zbyt długo.

Możesz powierzchownie się rozeznać. Nigdy nie poczujesz tak, jak ja, bo nie masz mojej duszy, mojej pasji. Więc proszę: nie mów mi, co będzie dla mnie lepsze. Nie przeżyjesz życia za mnie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii, Życie i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *